Tag Archives: analizy

Drogi Manet „Teraz jesteś równie sławny jak Garibaldi” – ?

Cześć!

Mam do Was, drodzy czytelnicy pytanie. Ale musicie odpowiadać bez oszukiwania. Pierwsza myśl jaka Wam przyjdzie do głowy. Który obraz Edouarda Manet uznalibyście za bardziej skandaliczny w XIX wieku?

Olimpiahttps://i1.wp.com/upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/5/5c/Edouard_Manet_-_Olympia_-_Google_Art_Project_3.jpg

Śniadanie na trawie

https://i0.wp.com/uploads5.wikiart.org/images/edouard-manet/the-luncheon-on-the-grass-1863.jpg

Widząc po sobie domyślam się, że wybralibyście „Śniadanie na trawie”. W końcu dlaczego nie? Naga kobieta je posiłek obok ubranych mężczyzn, a Olimpia leży sobie przecież niewinnie obok służącej. Jakby to powiedział Antoine de Saint-Exupéry „Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu”. Co więcej, to w oczach skrywa się sekret tego, dlaczego właśnie „Olimpia” jest bardziej kontrowersyjnym dziełem niż „Śniadanie na trawie”.

Na uwagę zasługuje fakt, że Olimpia została przyjęta na Paryski Salon. Niedługo później zorientowano się jednak, że z tym malunkiem jest coś „nie tak”. Sposób z jakim Olimpia splata nogi na pomarszczonej pościeli, dłoń swobodnie spoczywająca na nodze, czy nieprzyjemnie wyglądający kot, skierowany do odbiorcy powodują, że praca ta nabiera o wiele więcej intymności niż mogłoby się wydawać na początku, Co najważniejsze jednak, Olimpia patrzy odbiorcy prosto w oczy, spojrzeniem kuszącym i lekko pogardliwym. A jej służąca wręcza jej kwiaty od…

Tak, Edouard Manet postawił odbiorcę w roli klienta wytwornej prostytutki. Wzbudziło to szał w środowisku artystycznym. Zaczęto gardzić dziełem malarza. Obraz cieszył się złą sławą. Ludzie przychodzili by stać i z niego szydzić. Artysta miał wsparcie Charlesa Baudelaire’a który napisał w liście „Myślisz, że jesteś pierwszą osobą, która znalazła się w takiej sytuacji? Czy masz w sobie więcej geniuszu niż Chateaubriand i Wagner? Wszak z nich też szydzono. I nie umarli z tego powodu”.

Ponadto Olimpia nie była wcale aż tak brudnym malunkiem. Nie wiele osób się zorientowało, że inspiracją do obrazu była praca „Wenus z Urbino” Tycjana, a Manet pragnął złożyć mu tym samym hołd.

https://kokolorez.files.wordpress.com/2013/01/tycjan-wenus-z-urbino-the-venus-of-urbino-before-1538-oil-on-canvas-119-x-165-cm-galleria-degli-uffizi-florence.jpg

Manet stał się idolem dla malarzy Salonu Odrzuconych. Wiele osób go wspierało i podziwiało. On jednak był przekonany o wartości tego jedynego, prawdziwego Salonu i ubolewał, że nie jest jego częścią. Baudelaire wiedział jak to jest być wyklętym. Za swój tomik „Kwiaty zła” był równie odrzucany jak Manet. Różniła ich jednak siła przekonania co do własnych możliwości. Malarz umarł mając 51 lat.

Niesamowite jest dla mnie to, że te dzieła wydają się tworem naturalnym i zupełnie niekontrowersyjnym. Gdy pierwszy raz dowiedziałam się co sądzono o impresjonizmie nie mogłam w to uwierzyć.

Ostatnie pytanie dla Was na dziś :). Czyje słowa zawarte zostały w tytule dzisiejszego postu?
Miłego dnia

Bluebird

1 komentarz

Filed under Analiza dzieła sztuki, Klasyki, Nietypowi artyści

Straż dzienna? Zbrodnia w blasku słońca?

Cześć!

Wyobraźcie sobie, że jest 13 stycznia 1911 roku. Postanowiliście zwiedzić Rijksmuseum. Pogoda nie za przyjemna. Wieje i trzeba ukrywać się pod szarym, ciężkim płaszczem, a do tego chmury na niebie wprawiają w przygnębienie. Dobrym pomysłem na rozrywkę jest zwiedzenie galerii sztuki. Przechadzacie się korytarzami w zamyśleniu obok najsłynniejszych dzieł Rembrandta. Nagle, niepozornie wyglądający, dorosły mężczyzna, wyciąga z kieszeni nóż. Przerażeni myślicie „O nie! Chce mnie zabić”. Po czym ów Pan zamiast zaatakować Was, wbija nóż w „Straż nocną” Rembrandta i ucieka.

https://i2.wp.com/upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/2/28/The_Nightwatch_by_Rembrandt.jpg

Można poczuć się porządnie zmieszanym, prawda? Był to pierwszy i nie ostatni atak na słynne płótno mistrza holenderskiego baroku. Krąży wiele pogłosek, że dzieło to nie jest zwykłym portretem zbiorowym lokalnej milicji, ale dowodem na popełnioną na kapitanie grupy zbrodni. Brzmi to bardzo kryminalnie, jednak po przyjrzeniu się temu malunkowi można odnieść wrażenie, że faktycznie jest jakiś niespokojny. Dużo w nim akcji i emocji jak na zwykły portret grupowy. Dla porównania tutaj Frans Hals – portret zbiorowy w Haarlem:

https://i2.wp.com/www.plakaty-i-reprodukcje.pl/media/images/popup/frans-hals-gruppenportraet-de-04409.jpg

Ponadto, co wymaga zastanowienia, to właśnie po namalowaniu słynnej „Straży nocnej” Rembrandt stracił swoją pozycję i zaczął powoli schodzić na drogę bankructwa. Za czasów malarza to, ile miało się okien w kamienicy, i jak była szeroka, świadczyło o statusie majątkowym. Poniżej słynny Rembrandthuis. Niestety sprzedany w czasie kryzysu finansowego artysty.

https://i1.wp.com/www.toegankelijkreizen.nl/images/db-rembrandthuis.jpgPozwolę sobie jednak dokończyć historię ataków na to słynne płótno. Pierwszy zamach z 1911 roku został wykonany przez kucharza, który został zwolniony ze służby w marynarce. Chciał się zemścić za to, że stracił pracę. Dziwny wybrał sobie obiekt do wyrażenia swojej niezgody…

Druga taka sytuacja miała miejsce 14 września 1975 roku. Emerytowany nauczyciel rzucił się z nożem na płótno, oderwał fragment środka kompozycji. Niedługo później popełnił samobójstwo. 6 kwietnia 1990 roku, czyli po 15 latach, pewien bezrobotny Holender spryskał dzieło kwasem siarkowym.

W czasie gdy Holandia nie prowadziła żadnych wojen grupy milicjantów przybierały formę klubów dżentelmenów. Płacili duże pieniądze za to by zostać namalowanymi przez Rembrandta.

W latach 40. XX wieku okazało się też, że obraz wcale nie został namalowany nocą. Jest to pomyłka związana z tym, że na dziele, z biegiem czasu, osadziło się bardzo dużo brudu, którego nie da się usunąć. Tytuł obrazu został dodany wiele lat później. Gwardia cywilna pełniła warty nocą i dlatego myślano, że malarz celowo przedstawił swoje dzieło o takiej porze.

Na deser zostawiłam sobie jeszcze jedno zniszczenie dokonane na obrazie w sposób najbardziej, można to ująć, humanitarny. W 1712 r przeniesiono dzieło do ratusza na placu Dam, nie mieściło się jednak na ścianie tak jak to zaplanowano więc postanowiono je delikatnie przyciąć o jakieś 50 mm z każdej strony…

https://i0.wp.com/upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/8/84/Nachtwacht-kopie-van-voor-1712.jpg

Wszystko, związane z tym obrazem wydaje się bardzo mroczne i zastanawiające. Specjalnie nie rozpisywałam się na temat podejrzeń co do motywów Rembrandta związanych z tym malowidłem. Jest dużo prac i filmów na ten temat więc gorąco polecam. Skupić się chciałam jednak na tym, co skłoniło tych trzech zupełnie niepowiązanych ze sobą zamachowców. Nie sądzicie, że to dużo przypadków jak na jedno dzieło? Po co ktoś chciałby mścić się na akurat tym obrazie za zwolnienie z pracy? Jak myślicie?

Bluebird 🙂

1 komentarz

Filed under Analiza dzieła sztuki, Klasyki, Nietypowi artyści

Gdzieś pod farbą i pędzlem… czyli o tym dlaczego sztuka jest ważna

Cześć!

Zacznę od eseju, który napisałam już jakiś czas temu – dotyczy on El Greco. W Siedlcach znajduje się jedyny w Polsce obraz tego malarza „Ekstaza św. Franciszka” (właśnie obchodzimy w Polsce rok El Greco). Zawsze tak mam, że zanim zabiorę się za analizowanie obrazu nie przemawia do mnie specjalnie i nie jestem jakoś zbytnio nim przejęta – w sposób suchy patrzę na artystę i jego sztukę nie zastanawiając się czy podoba mi się, czy nie. Z El Greco miałam podobnie – co mnie jednak w nim fascynuje – był kompletnie inny od pozostałych artystów. Ani nie oddawał swoimi dziełami renesansu, nie wpisywał się w żaden kanon. Był manierystą, który nie został odrzucony mimo swojego kontrowersyjnego stylu. Czy Wam się podoba? Przesyłam fragmenty eseju i odnośnik do chomika, gdzie będziecie mogli sobie ściągnąć do przeczytania całość.

„Mój esej zatem jest nie tylko wprowadzeniem do zrozumienia El Greco, ale również zaproszeniem do otworzenia się na analizę dzieł sztuki. Pragnę zachęcić czytelników do szukania inspiracji w malarstwie i odkrycia radości z ich stopniowego interpretowania.”

„„Ci którzy myślą, że znając miary, wiedzą wszystko o malarstwie, nie wiedzą o nim nic; artysta nie może być krępowany przez tyranię obiektywnych i powszechnych mechanicznych regułek” – słowa El Greco nacechowane są, jego głęboko zakorzenionym w sercu, manieryzmem. Historycy sztuki świetność nurtu przypisują latom 1520–1600. Podstawą twórczości tego prądu artystycznego jest sprezzatura (powściągliwa nonszalancja), dążenie do otrzymania lekkości w obrazach.”

„Płynność tego obrazu wiedzie spojrzenie odbiorcy, poczynając od tułowia, przez głowę, aż ku światłu, które umieszczone jest w lewym górnym rogu. Oczy św. Franciszka, patrzą ze spokojem, wyrażają gotowość do spełnienia misji, są tzw. linią psychologiczną, skierowane w stronę objawienia boskiego zapełniają pustą przestrzeń, zmuszając obserwatora do podążania za jego wzrokiem.”

„El Greco zachwiał wszystkimi zasadami wyznawanymi przez jemu współczesnych. Porzucił troskę o kontrasty, realizm, proporcje – wszystko to, nad czym pieczołowicie pracowali jego poprzednicy. W tym na pozór prostym dziele dał manifest swojej niezgody do sztywnych, akademickich reguł.”

Malarz pozwala nam zobaczyć ekstazę jego oczami, nie odbierając jednak całej radości z dopowiadania sobie kształtu niektórych elementów. W filmie o El Greco w reżyserii Iannis Smaragdisa ludzie mówili, że malarz zmienia przeciętnych zjadaczy chleba w „świętych”.”(polecam film w ramach rozrywki 😉 ) Czytaj dalej

2 Komentarze

Filed under Klasyki